Piknik oraz rekonstrukcja historyczna w Parku Oruńskim

11 września na gdańskiej Oruni odbył się patriotyczny piknik wraz z lekcjami historii pod chmurką oraz rekonstrukcją historyczną. Głównym powodem do organizacji takiego wydarzania był fakt, że coraz więcej ludzi kojarzy państwowe święta np. takie jak Dzień odzyskania Niepodległości jako dzień wolny od pracy, a nie powód do świętowania i szerzenia patriotyzmu.

3
Piknik 11 września został zorganizowany by oddać hołd bohaterom II wojny światowej oraz by wspomnieć dokonania Żołnierzy Wyklętych. Te dwa tematy zostały w lekki i przyjemny sposób opowiedziane przez dwóch wyjątkowych historyków: Aleksandra Masłowskiego oraz Artura Chomicza. Ten pierwszy to Autor wykładów monograficznych, felietonów i opracowań z zakresu szczegółowej historii Gdańska. Licencjonowany miejski przewodnik turystyczny. Pan Masłowski opowiedział o Gdańsku przed II wojną światową, nazyfikacji oraz o próbach przeciwdziałania Polaków temu procesowi. Pan Chomicz to pracownik gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, opowiedział o działalności Żołnierzy Wyklętych na Pomorzu. Dla Oruniaków ten wykład na pewno miał duże znaczenie, w końcu jedną z Żołnierzy Wyklętych była „Inka” czyli Danuta Siedzikówna , której pomnik rok temu stanął nieopodal parafii Św. Jana Bosko w samym centrum Oruni.

2
Centrum wczorajszych wydarzeń była rekonstrukcja historyczna przeprowadzona przez siły aż czterech połączonych grup rekonstrukcyjnych: Grupa Rekonstrukcji Historycznych Narodowych Sił Zbrojnych Elbląg, Gryf Koszalin, Fundacja im. Żołnierzy Wyklętych oraz Biały Orzeł z Gdańska. Inscenizacja przedstawiała odbicie Żołnierzy Armii Krajowej z transportu SB. Widzowie mogli poczuć na własnej skórze to co czuli żołnierze AK… Ich strach połączony z nadzieją. Nadzieją na wolność własną i wolność Polski.
Zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń było wspólne grillowanie. Do kiełbaski rozdawana był pyszna oruńska lemoniada, a dla łasuchów przygotowane było wyśmienite ciasto domowej roboty. Dzieci oprócz tego miały dwie dodatkowe atrakcje: malowanie twarzy w patriotyczne barwy oraz brokatowe tatuaże, które wykonywała dzielna dwunastolatka Vanessa.

1
Dzięki pięknej pogodzie, oraz staraniom wszystkich zaangażowanych oruniacy mogli spędzić wesoło czas w urokliwym parku Oruńskim z patriotycznym duchem w tle. Mamy nadzieje, że kolejne przedsięwzięcia tego typu zagoszczą na tej ciekawej gdańskiej dzielnicy, również za naszą zasługą. Zapraszamy już na ostatnie wydarzenie z cyklu, które odbędzie się pod pomnikiem Inki 11 listopada.